Czym jest biały osad na mydle?

Kosmetyki naturalne

 

Moja przygoda z kosmetykami naturalnymi  zaczęła się zupełnie zwyczajnie. Mam bardzo wrażliwą skórę, skłonną do podrażnień synek ma atopowe zapalenie skóry. Poszukiwania odpowiednich specyfików odchudziło portfel i nie przyniosło ukojenia skórze.

 

Im bardziej zagłębiałam się w temat, tym dobitniej okazywało się że np. moje ulubione mydło ma taki poziom ph, że producent musi  je nazywać kostką myjącą ( to z symbolem gołąbka ), a „tradycyjne” mydło z rogatym zwierzęciem w niczym już nie przypomina pierwowzoru. Szare mydło to już nie to samo co kiedyś… Postanowiłam dosłownie wziąć sprawy w swoje ręce i zrobić mydło. Dobroczynne właściwości lawendy okazały się w naszym przypadku strzałem w 10!

 

Jak zrobić mydło ?

 

Nie jest to artykuł o samym procesie robienia mydła ale jest kilka rzeczy o których warto napomknąć. Na pewno do wytwarzania mydła trzeba się dobrze przygotować merytorycznie i sprzętowo, bo pracuje się z wodorotlenkiem, a surowe mydło jest żrące. Wiem że brzmi to nieco groźnie, ale to normalne etapy powstawiania prawdziwego, dobrego mydła.

 

Podstawą jest wybór dobrych jakościowo składników, olejów, olejków eterycznych, glinek, maseł, suszonych kwiatów. No i przede wszystkim trzeba mieć czas, pośpiech jest wrogiem przy wytwarzaniu mydła. Na koniec jeszcze odrobina cierpliwości, bo mydło leżakuje około 6 tygodni by osiągnąć odpowiednie ph. Mam jeszcze jedną zasadę – robię mydło wyłącznie wtedy, gdy mam dobry humor

 

Mydło ręcznie robione - czym różni się takie mydło od zwykłej mydlanej kostki, którą kupujecie w sklepie ?

 

Przede wszystkim jest wytwarzane z miłością. A tak poważnie, to główna różnica dotyczy składu. Kosmetyki naturalne są bogate we wspaniałe składniki, a ubogie w chemię i sztuczności. Mało się o tym mówi, ale z przemysłowych mydeł usuwana jest dobroczynna gliceryna, której utrata powoduje większą twordość mydła w kostce.

 

A mydełko ręcznie robione zawiera ten cenny, mocno nawilżający, naturalny składnik. ( mydło glicerynowe jest w tej kategorii prawdziwym mistrzem i cudownie nawilża skórę )Mydło organiczne nie zawiera natomiast utwardzaczy, chemicznych barwników, sztucznych zapachów – czyli tego wszystkiego co podrażnia skórę, czyniąc ją zaróżowioną i powodując uczucie swędzenia i ściągnięcia. Każdy kto ma skłonność do alergii doskonale wie o jakim efekcie mówię.

 

Mydło ekologiczne

 

Jedną z niespodzianek jakie mogą wystąpić w procesie tworzenia naszego mydlanego dzieła jest pojawienie się białawego nalotu, który niektórym przypomina nawet pleśń. Mimo że stworzenie własnoręcznie robionego od podstaw mydła wymaga sporo wysiłku, to będę się upierała że naprawdę warto je robić! Każdy kto choć raz próbował zrobić samodzielnie mydło wie, że jest to nie lada wyzwanie!  

 

Biały osad na mydle

 

Cóż, w mojej wieloletniej praktyce mydlarza ( a może raczej mydlarki ) kilka razy zaobserwowałam na swoich mydłach ów biały nalot, a proszę mi wierzyć że dokładam najwyższych starań aby moje pracochłonne i dopieszczone w każdym aspekcie mydełka nie spleśniały. 

 

No dobrze, już nie trzymam czytających w niepewności – biały osad to nic innego jak kryształki węglanu sodu. Brzmi trochę chemicznie? Nic dziwnego, skoro cały proces tworzenia mydła to balansowanie między chemią, biologią i sztuką. Można pilnie ważyć składniki, analizować rodzaje tłuszczów i okrywać mydło w odpowiednim momencie, ale idę o zakład że czasami każdemu, nawet  zaprawionemu w mydlarskich bojach rękodzielnikowi, zdarza się zrobić mydło z wytrąconym osadem.

 

 

Osad jest zupełnie neutralny i nieszkodliwy dla naszej skóry. Naturalne kosmetyki płatają czasem figle, nie to co identyczne mydła „klony” z fabryki mydeł. Nie ma się czego bać czy brzydzić, wystarczy zrozumieć – gdy wodorotlenek sodu zawarty w świeżo zrobionym mydle nie zostanie oddzielony od dwutlenku węgla zawartego w powietrzu czasami zrobi się nalot  - to tłumaczenie dla chemików level „master” ( a tłumaczenie dla zwykłych śmiertelników – po wlaniu mydła do formy zakrywamy je szczelnie folią, tak aby powietrze nie miało kontaktu z mydłem i tak pozostawiamy je około 24h. Może się zdarzyć , że mimo naszej skrupulatności osad i tak się pojawi, proponuję zupełnie się tym nie przejmować – bo jest zupełnie nieszkodliwy a potwierdza jedynie fakt że mydło zostało ręcznie zrobione z naturalnych składników!

 

Składniki do robienia mydła

 

Skąd brać dobre składniki do mydeł? Ile damy radę pozyskujmy sami, kwiaty, liście, korzenie, róbmy maceraty, napary i odwary. Jeśli coś zebraliśmy sami, z czystego terenu – to wówczas mamy pewność że taki surowiec jest naprawdę ekologiczny. Wiem, wiem – dużo jest na rynku produktów certyfikowany, bio eko i w ogóle super ekstra.

 

Ale ja jednak ufam swoim dłoniom, nosowi i wiedzy botanicznej. Chcesz mieć zrobione dobrze? Zrób to sam! Ja mam to szczęście ,że Lawendę mam własną  - z mojej  ekologicznej plantacji. Poza suszem, otrzymuję z niej barwnik – drobno mieląc ususzone kwiatostany zebrane w odpowiednik momencie kwitnienia oraz macerat lawendowy i lawendowy napar którym zastępuję wodę w przepisach.

 

Na moich rabatach znajdziecie też nagietki, miętę, różę, wrzosy, a na łące rosną chabry, jaskry i rumianki. Dojrzewam też do pozyskiwania własnego olejku lawendowego, myślę że wystarczy odpowiednia aparatura i posadzenie kolejnych 250 krzaczków lawendy.

 

 

Do odważnych świat należy!

 

Nie wahajcie się i sami spróbujcie zrobić swoje własne, naturalne i dopieszczone w każdym calu mydełko. Własne mydło jest fantastyczne i po stokroć lepsze od sklepowego. Nie zrażajcie się niepowodzeniami – mi zajęło kilka lat opracowanie idealnych receptur, proporcji. Pewnie nie raz pomylicie proporcje, nie ogarniecie ile czasu miksować albo przegapicie optymalną temperaturę czy ślad mydlany.

 

I co z tego? Kto nie próbuje, ten niczego się nie nauczy. Na początku mojej mydlarskiej przygody więcej było podczas całego procesu stresu i nerwówki niż dobrej zabawy. Teraz uwielbiam robić mydło. Mogłabym robić je codziennie i dalej byłaby to super zabawa. Pomyślnego procesu zmydlania, dużej ilości gliceryny i wspaniałych wrażeń wzrokowych i węchowych Wam życzę. No i oczywiście niezapomnianych wrażeń podczas mycia się! Dobrej zabawy i powodzenia!

10 lutego 2019